Anna Karenina – klasyka romansu

Anna Karenina, choć jest tytułową bohaterką powieści Lwa Tołstoja, nie zajmuje bynajmniej w niej lwiej części. Jej historia jest wręcz opowiadana jak gdyby na marginesie wydarzeń opisywanych w całości książki. Wielość różnych punktów widzenia sprawia, że mamy wszechstronny ogląd na to, co dzieje się w najwyższych sferach Petersburga i Moskwy. Poznajemy nawet myśli tak przelotnie spotkanych osobistości, jak właściciel sklepu czy też restauracji. I w całym tym zgiełku przeróżnych głosów jest ona. Piękna dama, która nie zaznawszy miłości w małżeństwie, odnajduje ją w romansie ze spotkanym przypadkowo na dworcu wojskowym. Choć pozornie wszystkie te historie poszczególnych ludzi nie mają ze sobą większego związku, to jednak wkrótce okazuje się, że to wszystko jest jakby jedna wielka rodzina, w której, gdy jedna osoba podejmie decyzję, ma ona wpływ na zachowanie i pozycję pozostałych członków.

Stiwa jest nieszczęśliwy. Nie brakuje mu znajomych, ma też wysoką pozycję towarzyską dzięki temu, że wszyscy go uwielbiają za jego swobodny i serdeczny sposób bycia. Ma też dobrą pracę. Jednak powodem jego zmartwienia jest sytuacja rodzinna. Jego żona bowiem odkryła w końcu, że małżonek ją zdradza i za nic w świecie nie chce mu przebaczyć tego co zrobił. Jedyną szansą ratunku wydaje się mu być przyjazd siostry, Anny, po mężu Karenin. Zgodnie z jego przypuszczeniami, wizyta szwagierki wpływa dodatnio na Dolly, która postanawia wybaczyć Obłońskiemu jego niegodny postępek i pozostawić wszystko tak, jak było do tej pory. Jednak dla Anny ten przyjazd do Moskwy będzie bardzo znamienny. Zresztą nie tylko dla niej. Pewna młoda osóbka, której wydaje się, że jest bardzo zakochana i to miłością odwzajemnioną, zostanie z jej powodu bardzo zraniona. To właśnie na dworcu w Moskwie Anna spotyka Wrońskiego – na swoje szczęście i nieszczęście – miłość swojego życia. Od początku oboje są sobą zafascynowani. A ta fascynacja ma z czasem przerodzić się w głębokie i pełne uczucie. Dla niej Aleksy rzuca wszystko i jedzie za nią do Petersburga, by walczyć o swoją miłość i prawo do kochanej kobiety. Na przeszkodzie ich uczuciu staje jednak mąż, który z wyżyn swej wyniosłości i dbałości o własną reputację w końcu zakazuje żonie spotykania się z kochankiem pod dachem ich rodzinnego domu. Anna, uwikłana w sytuację pozornie bez wyjścia w końcu łamie dane mężowi słowo co prowadzi do przeróżnych, nieprzewidzianych komplikacji. Dopiero gdy omal nie umiera w połogu sytuacja osiąga moment kulminacyjny, po którym już nic nigdy nie będzie takie samo.

Aby dobrze powiedzieć i oddać wszystko co dzieje się w tej powieści trzeba by napisać co najmniej trzy osobne wpisy. Choć w sumie bohaterów nie jest aż tak bardzo wielu, to mnogość wszystkiego co się tam zdarza poszczególnym postaciom, po pewnym rozbudowaniu, dała by kilka równie obszernych powieści. Tak jak wspominałam na początku, autor stosuje tu zmianę punktu widzenia, raz obdarzając głosem Annę, raz Wrońskiego itd itd. To wszystko pozwala nam nie tylko obejrzeć całą sytuację z wielu różnych stron, lecz także dowiedzieć się o przyczynach kierujących zachowaniem poszczególnych postaci powieści. Choć w innych przypadkach taka metoda wprowadza więcej szkody niż pożytku, to w tym jednak wypadku jest to jak najbardziej odpowiednie i na miejscu. Także język, choć może już w niektórych miejscach niezbyt współczesny, to daje się lubić i wspaniale oddaje atmosferę tego życia, jakie wiedli wtedy ludzie o tak wysokiej pozycji społecznej. Uważam, że to, bez przesady, jedna z najlepszych książek jakie kiedykolwiek powstały i w pełni zgadzam się z zaliczeniem jej do klasyki literatury.

Każdy powinien mieć ją w swojej domowej biblioteczce, a zakupić można tutaj.

Dodaj komentarz