Audrey Carlan „Życie” – odwaga bycia szczęśliwym

O czym jest ta książka?

Ria, jak nazywają ją przyjaciółki, nigdy nie miała łatwego życia. Najpierw były zastępcze domy. Później, gdy wydawało jej się, że nareszcie ma wszystko, czego pragnęła, jej życie zamieniło się w piekło. I to za sprawą człowieka, którego tak bardzo kochała. Dziś Maria De La Torre znów pogrążona jest w smutku. Jedna z jej duchowych sióstr właśnie leży w szpitalu, lecząc ciężkie poparzenia ręki, a ukochany mężczyzna zginął ratując drugą z nich. Oto jednak nieoczekiwanie los stawia jej na drodze sobowtóra zmarłego. Na pogrzebie bowiem pojawia się brat Tommy’ego, Elijah. Identyczny bliźniak, o którym Maria jak dotąd nie miała najmniejszego pojęcia. Co wyniknie z połączenia wybuchowego włosko-hiszpańskiego temperamentu zamkniętego w ciele pięknej kobiety oraz mężczyzny o złotym sercu i wyglądzie bad boy’a?

Po historii Gillina i Chase’a przyszła kolej na opowieść o jednej z ich przyjaciółek. Powieść „Życie” rozpoczyna się niezwykle smutną sceną. Oto trzy kobiety siedzą razem w jednej z kościelnych ławek. Właśnie odbywają się uroczystości pogrzebowe ukochanego jednej z nich, Marii. Jednak brakuje tam jeszcze kogoś. Jedna z czwórki duchowych sióstr nadal leży w szpitalu po ataku psychopatycznego byłego chłopaka Gillian. W tym trudnym czasie życie szykuje Marii niespodziankę. Na pogrzebie zjawia się bowiem identyczny bliźniak Tommy’ego. Pierwszą reakcją Rii jest szok – podobieństwo obu mężczyzn jest niezaprzeczalne. Reakcja jest tym gwałtowniejsza, że kobieta nie miała pojęcia o jego istnieniu przez cały czas trwania jej związku z drugim z braci. Dodatkowo, z mroków przeszłości wyłania się ponownie widmo zagrożenia ze strony byłego chłopaka utalentowanej tancerki. Antonio właśnie wyszedł z więzienia, po odsiedzeniu połowy zasądzonego wyroku. I daje jasno do zrozumienia, że tym razem zamierza dokończyć to, czego nie udało mu się dokonać lata temu. Na szczęście tym razem Maria ma u swego boku ludzi, którzy nie zawahają się przed niczym, aby zapewnić jej bezpieczeństwo.

Muszę przyznać szczerze, że najpoważniejszym zarzutem jaki mam wobec tej książki jest schematyczność. Po przeczytaniu trylogii Namiętności ciężko jest znaleźć tu coś nowego czy zaskakującego. Historia Marii jest niezwykle podobna do tej, którą przeżyła Gillian. Trudna przeszłość, której częścią jest maltretujący swoją partnerkę mężczyzna. Miałam odrobinę wrażenie, że oprócz zmiany głównych bohaterów tego dramatu nic więcej się nie zmieniło. Wciąż te same schematy powielone po raz czwarty. Elementem zaskoczenia było natomiast wprowadzenie postaci brata Tommy’ego, czyli Elijah Reddinga. Przede wszystkim dlatego, że w poprzednich częściach nie było o nim żadnej wzmianki oprócz epilogu części trzeciej. Jednak nawet tam pozostał jedynie „partnerem Marii”, który z jakiegoś powodu budził mieszane uczucia u Gillian i Chase’a. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Tym bardziej jednak kibicowałam Marii, żeby w końcu miała odwagę być szczęśliwa i zakochana.

Tym, co zdecydowanie wyróżnia książkę na plus, jest z kolei poruszenie tematu przemocy wobec kobiet. W „Życiu” nie jest to aż tak szeroko omawiane, jak miało to miejsce w trylogii Namiętności, niemniej jednak autorka stara się pokazać, że kobiety, które przeżyły coś takiego potrafią odnaleźć jeszcze radość w życiu. Że potrafią z tego wyjść, pokaleczone fizycznie i mentalnie, ale jednak z mocnym postanowieniem odzyskania swojego życia. Maria De La Torre jest idealną postacią do przedstawienia tego. Silna psychicznie, o bardzo ognistym temperamencie, który nie daje o sobie zapomnieć. Czasem ciężko uwierzyć, że taka osoba mogła paść ofiarą przemocy w związku. Jednak to właśnie te jej cechy dały Marii siłę do tego, aby ostatecznie zawalczyć o uwolnienie się od przeszłości i odnalezienie szczęścia w życiu. Dały jej odwagę by chcieć czegoś więcej i siłę by o to walczyć. Tak więc książka być może nie jest arcydziełem, ale choćby ze względu na poruszoną tematykę warto się z nią zapoznać i czerpać inspirację z niezwykłej więzi jaka łączy te cztery kobiety oraz mężczyzn ich życia.

  • Fabuła
  • Kreacje postaci
  • Język
3.4

Podsumowując:

Dość zaskakująca powieść towarzysząca trylogii Namiętności.

Dodaj komentarz