Bidul – życie, jakiego nie znamy…

Książka Mariusza Maślanki, „Bidul”, to nie powieść biograficzna. Mimo to, życie jakie jest w niej opisane zostało oddane z niesamowitym realizmem. Patrząc na ten świat, świat domu dziecka, oczami młodego chłopaka, trudno jest zepchnąć to na margines, jak często robimy w codziennym życiu, nawet o tym nie myśląc. Tu jednak poznajemy ze wszystkimi szczegółami dzieciństwo i dojrzewanie chłopca, któremu przyszło się żyć w tytułowym bidulu.

Borys mając lat 10 trafia do domu dziecka. Dzieje się tak, dlatego, że pochodzi z patologicznej rodziny. Czy jednak na pewno pobyt w tym miejscu jest dla niego lepszym rozwiązaniem niż pozostanie w domu? Podczas przebywania w bidulu, Borys uczy się życia. Ciężkiego, bolesnego i jakże prawdziwego życia. Nic tu nie jest łatwe ani przyjemne. Musi przystosować się do nowych warunków, inaczej ta rzeczywistość pochłonie go bez reszty i wypluje, lecz już nie tego samego. Tak czy inaczej, Borys już nie będzie tym samym Borysem, kiedy opuści bidul. Jego ewolucję tylko podkreślają listy do nikogo. Zmieniający się styl, poprawa stylistyki i ortografii, wzbogacenie słownictwa – to wszystko odzwierciedla jego przemianę.

Książka, nie ma dwóch zdań, jest bardzo trudna w odbiorze. Jednak to właśnie dzięki temu niesamowitemu realizmowi, wulgaryzmom, dzikiemu naturalizmowi uzyskuje to, co nazwać można jedynie bardzo prawdziwym życiem. Osiągnięcie takiego poziomu prawdziwości opisywanych wydarzeń, w sytuacji, kiedy nie jest się bezpośrednim, ani nawet pośrednim uczestnikiem wydarzeń, jest prawie niewykonalne. A jednak autorowi „Bidula” ta sztuka się udała. I bardzo dobrze, ponieważ taka książka była bardzo potrzebna na polskim rynku wydawniczym. Pokazując historię Borysa, pokazuje realia polskich domów dziecka w latach 80. Nie sposób jest przejść obojętnie obok tej książki. Jest nawet nie tyle szokująca, co po prostu tak do bólu prawdziwa, co podkreślałam już kilkakrotnie, że aż przerażająca. Nie chce się wierzyć, że to, co zostało tu opisane jest prawdziwe. Lecz niestety tak właśnie jest.

Zakupić można tutaj.

Dodaj komentarz