Daniel Silva „Nowa dziewczyna” – thriller z polityką w tle

Porwanie córki następcy tronu Arabii Saudyjskiej nie jest sprawą prostą. Niemniej jednak, jak się okazuje, jest to wykonalne. Kiedy przyszły władca dowiaduje się o zaginięciu swojej jedynej latorośli i otrzymuje w końcu żądania porywaczy zwraca się o pomoc do osoby co najmniej nieoczywistej. Gabriel Allon, szef izraelskiego wywiadu, pomimo początkowych wątpliwości w końcu zgadza się pomóc księciu Chalidowi. Bardzo szybko okazuje się, że porwanie jedynej córki saudyjskiego następcy tronu to jedynie początek jego nieszczęść. Tak brutalnie rozpoczęta gra toczy się o znacznie większą stawkę, którą jest delikatna równowaga na Bliskim Wschodzie. Zarówno Gabriel, jak i Chalid mają w niej wiele do zyskania. Ale równie dużo do stracenia.

„Nowa dziewczyna” to moje pierwsze, ale zdecydowanie nie ostatnie spotkanie z panem Danielem Silvą. O jego książkach usłyszałam już kilka lat temu – ktoś bardzo mi je polecał. Jednak jak do tej pory nie było dobrej okazji, żeby po nie sięgnąć. Aż szkoda, bo jak się okazało ten styl pisania bardzo mi odpowiada. W „Nowej dziewczynie” autor postarał się połączyć wydarzenia rozgrywające się na arenie międzynarodowej z wymyśloną przez siebie fikcją literacką i wyszło mu to naprawdę świetnie. Każdy, kto choć odrobinę interesuje się tym, co się dzieje na świecie z pewnością szybko odnajdzie wątki zaczerpnięte wprost z życia. Tym jednak, co najbardziej imponuje jest łatwość z jaką autor powplatał je w swoją narrację. Wszystko to razem daje wyśmienity thriller szpiegowski, który czyta się z prawdziwą przyjemnością. Zwroty akcji, niespodziewane sojusze i zdrady nie dadzą się czytelnikowi nudzić aż do ostaniej strony tej powieści.

Książka będąca przedmiotem dzisiejszej recenzji to już dziewiętnasta część cyklu opowiadającego o Gabrielu Allonie, izraelskim superszpiegu. Nie oznacza to jednak, że nie można się cieszyć jego najnowszymi przygodami. W ciągu całej powieści przewijają się oczywiście wzmianki odnoszące się do poprzednich książek, nie mają one jednak wielkiego znaczenia fabularnego. Są to wspomnienia poszczególnych bohaterów z ich poprzednich misji. Mnie osobiście te wzmianki tylko zachęciły do sięgnięcia po poprzednie części tego cyklu – z pewnością zrobię to w najbliższej przyszłości. Wracając jednak do „Nowej dziewczyny”. Można tutaj znaleźć dokłanie to, czego można się spodziewać po książce opowiadającej po części o współczesnej sytuacji geopolitycznej. Gry wywiadów, zaskakujące sojusze, no i oczywiście nie można zapomnieć o mocarstwie zza wschodniej granicy, które czuje się absolutnie bezkarne. Także w tym ostatnim względzie można się dopatrzyć pewnych podobieństw między prawdziwym światem i fikcyjnymi wydarzeniami rozgrywającymi się w książce. Wszystko to razem sprawia, że ciężko się od niej oderwać choćby na chwilę.

Po lekturze „Nowej dziewczyny” stwierdziłam, że Daniel Silva zdecydowanie jest autorem, któremu warto przyjrzeć się bliżej. Sposób prowadzenia narracji, ale i kreacje postaci w tej książce odpowiadają jak najbardziej moim gustom literackim. Pomijając już kwestię zbieżności z rzeczywistymi postaciami czy zdarzeniami, jest to thriller szpiegowski bardzo wysokiej jakości. Czytelnik zdecydowanie znajdzie tutaj wszystko, czego można wymagać od tego gatunku. Nie zabrakło nawet pięknej byłej agentki CIA – trochę w stylu agenta 007, choć zdecydowanie bardziej wyemancypowanej. „Nową dziewczynę” zdecydowanie mogę polecić każdemu, również i tym, którzy, tak jak ja, dopiero zaczynają swoją przygodę z jej autorem. Gabriel Allon jest dość niezwyczajnym agentem, a więc i jego metody nie są do końca podręcznikowe. To jednak sprawia jedynie, że tym bardziej chce się śledzić jego losy podczas innych misji.

  • Fabuła
  • Kreacje postaci
  • Język
4

Podsumowując:

Świetny szpiegowski thriller łączący odpowiednie dawki fikcji i rzeczywistości.

Dodaj komentarz