Duma i uprzedzenie – jak dobrze wydać córki za mąż?

Dziś, jako że nastrój poświąteczny zachęca raczej do leniuchowania niż pracy, chciałam zaproponować paniom książkę idealną na zimowe wieczory, ot, taką do czytania z kubkiem gorącej herbaty. Lektura lekka i przyjemna. I tak, jak to bywa z książkami Jane Austen, przy „Dumie i uprzedzeniu” także, kiedy już wpadniemy w ten zapomniany już i nieco staroświecki świat intryg miłosnych, nie będzie się chciało z niego wracać do rzeczywistości.

Posiadanie pięciu córek, to, jak się okazuje, nie taka prosta sprawa. Szczególnie jeśli żyje się w Anglii na przełomie XVIII
i XIX wieku i nie jest się zbyt oszczędnym… Państwo Bennet mają zatem poważny problem. Ich dzieci to same córki, więc majątek, objęty majoratem, przejdzie na korzyść którego
z dalszych kuzynów. Trzeba je zatem dobrze wydać za mąż. Jednak i tu pojawia się problem, bowiem zbytnia rozrzutność doprowadziła do tego, że nie mają funduszy, aby zapewnić im odpowiedni posag. Okazja nadarza się, kiedy do posiadłości sąsiadującej z posiadłością państwa Bennetów wprowadza się młody i bogaty kawaler – Charles Bingley. Wydaje się, że wszystko teraz ułoży się pomyślnie, kiedy na przyjęciu wpada mu w oko najstarsza córka – Jane. Jego przyjaciel zawiera natomiast znajomość
z kolejną wiekiem siostrą, Elżbietą. Jednak pomiędzy tymi dwojgiem jest na początku zbyt wiele dumy i uprzedzenia, by można było pomyśleć, że ci dwoje to dobrana para. Ludzkie życie jednak jest nieprzewidywalne, a porywy serca potrafią zaskoczyć  niejednego.

Autorka prowadząc nas przez zawiłości fabuły swojej książki dokonuje przy okazji bardzo trafnie ukazuje życie angielskich wyższych sfer, jednocześnie dokonując analizy uczuć i osobowości ludzkich. Jest to prawdopodobnie pierwsza powieść społeczno-obyczajowa i jako taka cieszy się niesłabnącym powodzeniem wśród czytelników po dziś dzień.

Dodaj komentarz