Dziewczyna w mechanicznym kołnierzu – przygoda w Nowym Jorku

Jak zapewne wszyscy doskonale wiedzą, poprzednia część zakończyła się dość mocnym akcentem. Zatem pewnie nikogo teraz nie zdziwi fakt, że naszych bohaterów spotykamy ponownie na pokładzie sterowca w drodze do Nowego Jorku. To właśnie tam mają nadzieję odnaleźć i uwolnić swojego przyjaciela Jaspera. Jak się okaże, nie będzie to łatwe zadanie, chociażby ze względu na to, że nie ma go tam, gdzie spodziewali się go zastać. Kiedy Griffin odkrywa, że w nowojorskim więzieniu nikt nawet nie słyszał o jego przyjacielu kowboju, orientuje się, że wpadł on w jeszcze większe tarapaty, niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Z kolei sam Jasper cieszy się towarzystwem swojej pięknej dziewczyny, dopóki jeszcze może. Bowiem jeden fałszywy ruch może sprawić, że metalowa obroża zaciśnie się na jej szyi. Lepiej więc nie ryzykować. Pytanie tylko, czy aby wszystko jest na pewno takim, na jakie wygląda.

Powieść „Dziewczyna w mechanicznym kołnierzu” jest jeszcze lepsza niż jej poprzedniczka. Po części ze względu na to, że wątek miłosny pomiędzy Griffinem i Finley staje się bardziej dojrzały i miłość pomiędzy tymi dwojgiem na prawdę rozkwita. Poza tym, autorka świetnie wprowadziła nas w świat nowojorskich gangów, umieszczając główną bohaterkę w jednym z nich. Obraz sytuacji zmienia się niemal ze strony na stronę i za każdym razem nie jesteśmy do końca pewni, czy wszystko jest, jak być powinno. W każdej chwili może się bowiem okazać, że wrogowie nieoczekiwanie staną się przyjaciółmi, a ci, których uważaliśmy za najbliższych sercu, w rzeczywistości nas zdradzili. Jest takie bardzo mądre przysłowie, które mówi, żeby wrogów trzymać blisko, ale przyjaciół jeszcze bliżej. Pytanie tylko co zrobić, kiedy nie mamy pojęcia, kto jest kim?

Dodaj komentarz