Firstlife. Pierwsze życie – decyzja na wagę życia

O czym jest ta książka?

Tenley żyje w świecie, gdzie śmierć nie oznacza końca. To drugie życie jest równie ważne, jeśli nie ważniejsze, niż pierwsze. Dlatego decyzja, którą ze stron wybrać, należy do tych najważniejszych. Trojka i Miriada nieustannie walczą o to, by zwerbować w swoje szeregi jak największą liczbę osób. Jednak przypadek Ten jest wyjątkowy… Tutaj już nie chodzi tylko o jeszcze jedną zwerbowaną duszę. Dziewczyna jest wyjątkowa i każda z frakcji chciałaby wykorzystać ją do swoich celów. Jak pod taką presją podjąć właściwą decyzję? I skąd wiadomo,
że właśnie ta będzie właściwa?

Tenley Lockwood to niezwykła dziewczyna. Nie dlatego, że ma jakieś nadprzyrodzone moce lub niezwykle umiejętności. Tym co wyróżnia ją spośród innych jest jej niezwykła dobroć i wrażliwość na wszelką krzywdę. A także siła charakteru, która sprawia, że trzyma się konsekwentnie tego, co sobie postanowiła. Stanowi to pewien kontrast z tym, że ma problem z podejmowaniem decyzji. Każdą możliwą opcję rozważa bardzo dokładnie, obracając ją w głowie na wszystkie strony. Z tego też powodu zostaje zamknięta w zakładzie, gdzie ma w końcu podjąć „właściwą”, z punktu widzenia jej rodziców, decyzję. Metody stosowane przez tamtejszych pracowników są bardziej niż drastyczne. W momencie, kiedy ją poznajemy, do jej życia wkracza Bow oraz Killian – oboje są wysłannikami swoich frakcji mającymi za zadanie zwerbowanie dziewczyny. Od tego momentu nic już nie będzie takie samo w jej życiu. Ten odkryje wiele zaskakujących faktów zarówno na temat zwalczających się nawzajem frakcji, jak i o sobie samej. Nadal jednak będzie przed nią najważniejsza decyzja w jej życiu. Musi się szybko decydować, bo nie dość, że ktoś bardzo się stara ją zabić, to na dodatek zbliża się termin ostatecznej deklaracji, do której frakcji chce należeć. Po drodze spotka ją wiele niezwykłych przygód, z których będzie musiała wyjść obronną ręką, jeśli nie chce zostać na zawsze uwięziona w Wielu Końcach. Z pewnością nie jest to najprzyjemniejsze miejsce do spędzenia tam wieczności.

„Firstlife. Pierwsze życie” jest świetną powieścią otwierającą cykl. Mamy okazję nie tylko poznać naszych bohaterów, ale także przywiązać się do nich. Ze strony na stronę książka wciąga nas coraz bardziej w wir wydarzeń. Dzieje się dużo i szybko, prawie jak w filmie akcji. Jest też sporo rozmyślania, ale na tym przecież opiera się fabuła: na podjęciu właściwej decyzji, którą ze stron należy wybrać. W końcu życie wieczne to poważna sprawa. Podoba mi się w ogóle świat jako taki, wykreowany przez autorkę. Można odnieść wrażenie, że jest nieco schematycznie pociągnięty, niemniej jednak prezentuje się bardzo dobrze. Walka dwóch frakcji o Niezwerbowanych z jednej strony przypomina walkę dobra ze złem, w takiej najbardziej klasycznej wersji. Jak jednak stwierdzić, która ze stron jest jaka? Śmiertelnicy nie mają oczywiście wstępu ani do Trojki ani do Miriady, lecz istnienie wiele możliwości podejrzenia tego, jak wygląda tam życie. Poza tym, obie strony kierują się swoimi zasadami, które mimo wszystko mają ze sobą coś wspólnego. Tenley jest jeszcze trudniej to osądzić, ponieważ ze względu na swoją wyjątkowość jest namawiana do przyłączenia się do Trojki bądź Miriady znacznie bardziej intensywnie niż zwykli ludzie. Wiadomo też, że każda ze stron będzie chciała pokazać się w jak najlepszym świetle. Wszystko to składa się na niezwykle skomplikowany świat, w którym na prawdę nie łatwo jest się odnaleźć.

Mnie osobiście „Firstlife” przekonała do tego, żeby sięgnąć po kolejne części. Polubiłam występujących w niej bohaterów, wciągnęłam się też w fabułę. Podoba mi się świat, jaki wykreowała w niej autorka. Jestem też ciekawa, jaką decyzję podejmie w końcu Ten i jak to wpłynie na jej relacje z przyjaciółmi. Chciałabym też zobaczyć jak jej postać się rozwija w kierunku, który został już zarysowany w pierwszej części. Zdecydowanie jest to postać, na którą warto zwrócić uwagę. Siła jej charakteru jest na prawdę niezwykła, co sprawia, że jest bohaterką, o której po prostu chce się czytać. Pomimo jej wyjątkowości nie jest to zdecydowanie klasyczna bohaterka książek z gatunku fantastyki. Żadnych magicznych mocy. Żadnych niezwykłych umiejętności. Zwykła dziewczyna, którą oprócz charakteru wyróżnia jedynie czas, kiedy przyszła na świat. I to jest właśnie dobre rozwiązanie. Dzięki temu jest bardziej wiarygodna, nawet pomimo tego, że nie jest to jakoś szczególnie oryginalny pomysł. Język jakim jest napisana książka dokłada także swoją część do tego co sprawia, że warto sięgnąć po tę właśnie pozycję.

1 komentarz

  1. Pomysł jakoś nieszczególnie mnie przyciąga, ale czytałam pierwszy tom innej serię tej autorki. Chciałabym tylko zobaczyć, jak poprawił się jej styl kreacji bohaterów, więc chyba ta będzie dobre. Tylko potrzebuje jeszcze zastanowienia nad tym, czy chcę ją przeczytać.

Dodaj komentarz