Jeździec bez głowy – dziki, dziki Zachód

Mówi się, że słowo potrafi przenosić ludzi w czasie. A książki to nic innego jak słowa, więc dajmy się porwać magii dzikiego, dzikiego Zachodu i ruszmy na poszukiwania tajemniczego jeźdźca.

Romans Luizy Poindexter z Mauricem Geraldem nie wróży szczęśliwej przyszłości. Zbyt wielu jest ludzi, którzy chcieliby im zaszkodzić. Do tego stopnia, że w pewnym momencie Maurice musi zacząć się ukrywać, a kiedy w końcu zostaje odnaleziony, jego życie nie jest zbyt wiele warte. Oprócz tego pozostaje jeszcze nierozwiązana sprawa tajemniczego jeźdźca bez głowy, który pojawia się i znika, wciąż umykając tropiącym go po stepie mężczyznom. Są  to bowiem czasy, kiedy kobiety wychowane zostają na prawdziwe damy, a mężczyźni na dżentelmenów mających za zadanie bronić swego honoru i swoich kobiet. Wydaje się więc, że to już koniec, że już nie da się nic zrobić w sprawie Marice’a, jednak od czego ma się przyjaciół?

Książka jest już klasykiem w swoim gatunku. I to jakim klasykiem! Warta akcja, ciekawa fabuła skłaniają nas do przeczytania tej książki jednym tchem. Zapewne nie jeden raz. Tak na prawdę to książka uniwersalna, dla każdego. Bez żadnych ograniczeń wiekowych. Jest tak skonstruowana, że wszyscy znajdą tam coś dla siebie: akcję, romans, tajemnicę. Jest może nieco przewidywalna, jednak na pewno godna polecenia.

Dodaj komentarz