Jutro przypłynie królowa – historia wyspiarzy

Podejrzewam, że każdy z nas choć raz marzył, by znaleźć się na bezludnej wyspie, w miejscu, gdzie nie ma nakazów i zakazów, żadnych praw, a wszystko można zacząć od początku. Wydaje się, że to piękna wizja, która mogłaby przynieść jedynie szczęście. Jak to jednak wygląda w praktyce? Mamy okazję się o tym przekonać dzięki książce Macieja Wasielewskiego „Jutro przypłynie królowa”. Dziennikarz ten podając się za zwykłego turystę zdołał dostać się na maleńką wyspę Pitcairn, gdzie żyje niezwykła społeczność. Na obcych patrzą nieprzychylnym okiem, pisarzy i dziennikarzy nie tolerują wcale. Co jest powodem tej niechęci? Dlaczego odwiedzający tę wyspę są zastraszani? Wreszcie czemu nikt nie chce rozmawiać o prawdziwym życiu wyspy?

„Jutro przypłynie królowa” to jedna z najbardziej niezwykłych książek, jakie zdarzyło mi się czytać. Reportaż, którym tak na prawdę jest, wstrząsa czytelnikiem do głębi, gdyż pokazuje życie społeczności ludzi tak hermetycznej, że nie tylko ciężko jest do niej wejść, lecz wyjście z niej zdaje się niemożliwością. Nie wspominając już o tym, że nawet jeżeli zostanie się przyjętym, to i tak zawsze już będzie to życie na marginesie. Nikt tam bowiem nie ufa przyjezdnym. Choć chyba niewielu już może pochwalić się, że pochodzi prosto z linii założycieli. Że ich przodkowie przybyli tu na statku Bounty. Być może ta hermetyczność ma służyć ukryciu czegoś, co nie ma ujrzeć nigdy światła dziennego…

Ze strony czysto technicznej, książka jest świetnie napisana. Momentami ma się wrażenie, że jesteśmy na tej wyspie razem, podziwiając widoki i słuchając przerażających historii o tym, co dzieje się w społeczeństwie. Poza tym, udało się dziennikarzowi namówić na rozmowę dziewczynę, która postanowiła porzucić życie na wyspie. A nie było to łatwe. Doskonale też zostały odmalowane portrety mieszkańców, tak tych pełnoprawnych, jak i żyjących na obrzeżach. Dzięki temu widać wyraźnie hierarchię, jaka tam panuje, obyczaje i solidarność w staniu po stronie silniejszych.

Dodaj komentarz