Koniec świata w Breslau – brudny świat morderstwa

Odmalować miasto tak, aby oddać jego piękno, architekturę, w końcu atmosferę to dość trudne zadanie dla autora książki. Tym bardziej jeśli pisze się kryminał, w którym tak na prawdę głównym wątkiem jest osobiste życie głównego bohatera, a nie zagadka kryminalna. Mimo to Marek Krajewski doskonale oddaje to wszystko, wprowadzając nas w niebezpieczny świat zadymionych salek i zdawałoby się wszechobecnych domów uciechy w przedwojennym Breslau.

Mamy rok 1960, Nowy Jork. Tak zaczyna się powieść „Koniec świata w Breslau”. Za chwilę jednak wraz z Eberhardem Mockiem przynosimy się do Wrocławia, roku 1927. Zagadka kryminalna, którą ma rozwiązać komisarz, dotyczy seryjnego zabójcy zostawiającego przy zwłokach swoich ofiar kartki z kalendarza. Nie jest to dobry czas dla Mocka. Przez swój styl życia wpada w poważne kłopoty. Nie tylko rodzinne, lecz także i zawodowe. Musi się więc wydobyć z dna, w które stacza się coraz bardziej i bardziej. Ogólnie fabuła dzieli się jakby na dwie części. W jednej śledzimy postępy śledztwa i tu towarzyszą nam wszechobecna krew i odór śmierci, zawarte w szczegółowych opisach morderstw. Z kolei druga to wątek problemów osobistych. Problemy jego bratanka, śledzenie młodziutkiej żony… Poza tym Mock ukazuje swoje oblicze damskiego boksera i gwałciciela. Tylko od niego zależy czy jego winy zostaną przebaczone i czy ma jeszcze szansę, by wszystko sobie jakoś ułożyć.

Bez wątpienia postać Eberharda Mocka jest bardzo kontrowersyjna i nietuzinkowa. Jedni go lubią, inni wręcz nienawidzą. Trzeba przyznać jednak, że przez tej postaci książka straciłaby bardzo wiele na swoim uroku. Który buduje głównie właśnie ta postać i niesamowite opisy przedwojennego Wrocławia. Mroczny klimat uliczek tego miasta kusi i zaprasza do wniknięcia w świat komisarza. Wielkim, chyba największym, minusem tej książki jest maniakalny wręcz stosunek autora do seksu, który przelewa na swojego bohatera (można to zauważyć także w innych powieściach tego pisarza). Mock jawi się tu jako zwyrodnialec bijący, zdradzający, a także gwałcący swoją młodziutką żonę, Sophie. Jest brutalny, ciągle zapity, nie odpowiada wyobrażeniom o przedwojennym dżentelmenie.

Dodaj komentarz