Kości księżyca – realny świat wyobrażeń

Marzenia senne fascynują ludzi od wielu lat. Prowadzono wiele badań na ten temat, narosło też wokół tego tematu dużo różnych opinii i przekonań. Do dzisiaj jednak nie wiadomo do końca czy sny jako takie niosą ze sobą jakieś przesłanie, niemniej jednak ten temat wciąż jest żywy i wciąż stanowi przedmiot wielu dzieł literackich. Niekoniecznie natury stricte naukowej.

Cullen James mieszka z mężem na Manhattanie. Prowadzi spokojne życie, a jedyną jej tajemnicą jest usunięta ciąża, o której stara się zapomnieć, jednak to wciąż do niej wraca. Zapewne opis jej życia z mężem nie dostarczyłby większych emocji, jednak nie na tym skupia się fabuła tej powieści. Pojawiają się bowiem w jej życiu sny. Tak, pojawiają się. Nie są to bowiem zwykłe sny. Cullen śniąc przenosi się do innego świata, zwanego Ronduą. Tam ma do spełnienia pewną misję. Po jakimś czasie okazuje się, że nagrodą za wypełnienie misji jest odkupienie dawnych win. Kłopoty zaczynają się jednak wtedy, gdy świat snu zaczyna przenikać do jej realnego świata i mieszać się z nim…

Książka niezwykła, nieprzewidywalna, zachwycająca! Brzmi jak reklama napisana przez wydawnictwo, jednak książka jest na prawdę świetna, jedna z lepszych napisanych przez Jonathana Carrolla. Nie było to moje pierwsze spotkanie z tym autorem, tym bardziej doceniłam kunszt z jakim napisał tę opowieść o krainie przypominającą tę z bajki o Dorotce. Ten pisarz jest niekwestionowanym mistrzem tworzenia światów wyjętych wprost z naszych najdziwaczniejszych wyobrażeń.

Choć niełatwa w odbiorze, ta pozycja zasługuje na najwyższe uznanie. Jest napisana ciekawym językiem, a pomysł, na jakim została oparta, jest tak niezwykły, że prawie udało się autorowi sprawić, by czytelnik uwierzył, że to co dzieje się w książce jest jak najbardziej prawdziwe. Kiedy już się ją otworzy i zacznie czytać, niełatwo będzie przestać. A mimo to, nie jest to książka do przeczytania w jedną noc.

Dodaj komentarz