L. A. Casey „Alec” – od nienawiści do miłości

O czym jest ta książka?

Keela od zawsze była traktowana jako czarna owca w swojej rodzinie. Matka, która nie potrafiła okazać miłości, nieobecny ojciec, a do tego wszystkiego kuzynka, która zawsze stawiana była jej za wzór. Jak widać nikt oprócz Keeli nie widzi, jaka Micah jest na prawdę. Na szczęście dziewczyna ma przyjaciółki, na które zawsze może liczyć. A one na nią. To właśnie podczas ratowania swojej najlepszej przyjaciółki Aideen poznaje Aleca, jednego z braci Slater. Choć od początku tych dwoje niezbyt się dogaduje, to jednak chłopak postanawia pomóc jej i pojechać z nią na ślub Micah i Jasona. Tych dwoje działa Keeli na nerwy jak mało kto – a historia kryjąca się za wzajemnymi relacjami tej trójki jest niezwykle bolesna. Podczas wyjazdu Keela i Alec znajdują w końcu wspólny język i szybko decydują się na stworzenie związku. Niestety, na drodze do ich szczęścia stanie niespodziewanie jedyna osoba z rodziny Keeli, do której dziewczyna żywi ciepłe uczucia.

Powieść „Alec” to część druga serii Bracia Slater. Opisuje historię dość powolnego rozwijania się miłości pomiędzy Keelą i Alekiem – parą bohaterów, którzy na początku nie potrafią znieść swojego wzajemnego towarzystwa. On jest idealnym przykładem faceta traktującego kobiety jako przygody na jedną noc. Ona z kolei niedawno została zraniona przez tego, który obiecywał jej miłość. Wykorzystana i porzucona dziewczyna myśli jak najgorzej o kolejnym podrywaczu, który chce od niej tylko jednego – szybkiego seksu. Mimo wszystko postanawia go jednak poprosić o pomoc. Perspetykwa samotnego pojawienia się na ślubie kuzyki, która traktuje ją jak kogoś gorszego i jej chłopaka, który nie tak dawno wykorzystał Keelę, żeby odzyskać swoją przyszłą żonę wydaje się być gorsza niż towarzystwo Aleka. Tym bardziej, że jego wygląd z pewnością wzbudzi zazdrość wszystkich zgromadzonych. Dziewczyna nie przewiduje jednak, że to co miało być jedynie udawaniem może przerodzić się w prawdziwe uczucie.

Zdecydowanie mocniejszą stroną tej powieści są jej bohaterowie. Fabuła raczej nie powala na kolana zwrotami akcji czy napięciem i wyczekiwaniem na rozwój zdarzeń. Natomiast Keela i Alec są postaciami, których poczynania śledzi się z uwagą. Początkowa wzajemna niechęć i niekończące się kłótnie stanowią dość zabawny element całej tej historii. Jeszcze lepiej robi się, kiedy Keela, a wraz z nią czytelnik, odkrywa, że pod powłoką playboya Alec skrywa czułą i opiekuńczą naturę. Przy bliższym poznaniu okazuje się, że w rzeczywistości jest zupełnie innym człowiekiem, a poza jaką przyjmuje na zewnątrz jest jedynie maską. Myślę, że to właśnie to najbardziej zadecydowało o tym, że z czasem obdarzyłam go sympatią. Keela od początku była moją ulubienicą – chociażby ze względu na jej cięty język i mimo wszystko silną osobowość. Jest to bohaterka pełna kontrastów: jednocześnie pewna i niepewna siebie. Potrafi odgryźć się dwóm nieznajomym facetom, a nie może poradzić sobie z krytyką matki czy gnębiącą ją od lat kuzynką, która jest chodzącym koszmarem. Mam wrażenie, że dzięki temu właśnie tak bardzo polubiłam ją od pierwszych stron książki.

Powieść „Alec” być może nie jest arcydziełem literatury. Mogę to właściwie powiedzieć z całą pewnością. Niemniej jednak muszę przyznać, że książki L.A. Casey mają w sobie coś, co sprawia, że ich lektura wciąga czytelnika na długie godziny i nie pozwala się oderwać choćby na chwilę. Zdecydowanie można włożyć ją w kategorię książek mających być łatwą, lekką i niewymagającą lekturą. W długie zimowe wieczory idealnie sprawdzi się jako przyjemny dodatek do kubka gorącej herbaty, fotela i koca.

  • Fabuła
  • Kreacje postaci
  • Język
3.3

Podsumowując:

Miło było wrócić do świata braci Slater.

Dodaj komentarz