Mężczyzna w białych butach – opowieść o prawdziwej zbrodni

Kryminały czytamy najchętniej dlatego, że mamy świadomość fikcji wszystkich opisanych wydarzeń. Czytając boimy się, bulwersujemy, jesteśmy zniesmaczeni. Kiedy jednak odkładamy książkę na półkę, całe to zło zostaje za nami. Zamknięte bezpiecznie w wymyślonym, książkowym świecie. Coraz częściej jednak powstają tak zwane fabularyzowane dokumenty, opisujące prawdziwe wydarzenia. Autorzy biorą na warsztat jakąś głośną sprawę kryminalną i na jej podstawie tworzą tło fabularne. Dopisują prawdopodobne dialogi, myśli poszczególnych uczestników tych wydarzeń. Starają się wejść w buty zabójcy i zrozumieć, co nim kierowało. Z jednej strony jest to świetna lektura, z drugiej – ciężko jest uświadomić sobie, że nawet najbardziej przerażające fabuły kryminałów to bajki dla dzieci w porównaniu z prawdziwym życiem. Niemniej jednak trzeba docenić je za to, że przedstawiają te wydarzenia w szerszej perspektywie niż kiedykolwiek moglibyśmy się dowiedzieć z relacji medialnych. Także, a może przede wszystkim pod względem pracy policji, co samo w sobie jest już fascynujące.

I taką właśnie książką jest „Mężczyzna w białych butach”. Klimatem przypomina mi bardzo filmy dokumentalne Patryka Vegi, w których od kuchni pokazywał pracę policji, a Sławomir Opala opowiadało o tym, jak to jest być „psem”. Książka dotyczy głośnej sprawy Dusiciela – mężczyzny, którego poszukiwała policja z kilku miast w Polsce zanim został wreszcie złapany w Poznaniu. Czytelnik znajdzie tutaj zarówno obrazowo pokazaną pracę policji, jak i próbę zrozumienia psychiki mordercy i odtworzenia wydarzeń z jego punktu widzenia. A wszystko to poparte rozmowami z policjantami prowadzącymi tamto śledztwo, jak również dotyczącą go dokumentacją śledczą. Ostateczny wynik jest niesamowity. Czyta się tę książkę jak najlepszy, trzymający w napięciu kryminał. I chociaż sprawca jest znany nam od samego początku, a jego złapanie następuje dość szybko, to jednak nie jest to wcale minusem. Wręcz przeciwnie. Dzięki temu mamy okazję poznać całą sprawę od środka, poznać metody działania zabójcy. Autorzy postarali się zajrzeć w głąb jego psychiki na tyle, na ile on sam pozwolił na to śledczym.

Ale morderstwo dotyczy nie tylko ofiary i mordercy. Zwłaszcza, jeśli ginie małe dziecko. To co przeżywają rodzice w takim momencie to wielki dramat i ból, którego nie da się opisać. I to także znalazło swoje miejsce w tej książce. Historia ludzi, którzy dali życie nowemu człowiekowi, którzy go wychowywali i otaczali miłością, a później w tak brutalny sposób stracili. Choć przedstawiona była historia tylko jednej rodziny, możemy założyć, że w innych wypadach wszystko wyglądało podobnie. Tak więc książka „Mężczyzna w białych butach” to coś więcej niż tylko próba odtworzenia tamtych wydarzeń. To dużo bardziej dogłębna próba zrozumienia ogromu tragedii jaką jest morderstwo, a także ukazania jej z różnych punktów widzenia. Dzięki temu czytelnik ma wgląd w coś więcej niż tyko suche fakty, jakie zazwyczaj serwują nam media. Z pewnością dzięki temu możemy lepiej zrozumieć, co się wtedy wydarzyło. Jednak nic nie jest w stanie pomóc pogodzić się z faktem, że ta historia wydarzyła się na prawdę.

Dodaj komentarz