Niosąca radość – żyj, jakby wszystko było cudem

W pogoni za dobrem materialnym, coraz nowszymi gadżetami, lepszą pracą, bogatszymi znajomymi zatracamy siebie. Przestajemy zwracać uwagę na to, co nas otacza, na to co jest prawdziwie piękne. Dobrze jest, jeśli jeszcze stanie się coś, co otworzy oczy, by zobaczyć, że wszystko jest cudem. Tak stało się w przypadku Wojtka, który przez przypadek odkrył, że ma jeszcze w sobie ludzkie uczucia i że życie jakie prowadzi nie jest tym, co zwiemy szczęściem.

Wojtek, główny bohater „Niosącej radość” to przeciętny biznesmen, żyjący jak inny w jego zawodzie. Ma dobrze płatną pracę, najmodniejsze gadżety, bywa na tzw. „salonach”. Mimo, że nie powodzi mu się najgorzej, czuje, że ciągle mu czegoś brak. I wtedy z pozoru nic nie znaczące wydarzenie odmienia go zupełnie. Jadąc swoim nowiteńkim mercedesem Wojtek potrąca psa. Po przekonaniu się, że to nie człowiek tylko zwierzę, postanawia zostawić je, by umarło. Coś jednak każe mu zabrać psa do lecznicy. Tam pomaga młodej pani doktor przy operacji. Te wydarzenia bardzo go odmieniają. Kiedy w końcu pies doszedł do siebie, postanowił się nim zaopiekować. W ten sposób Pointa znalazła stałe miejsce w jego życiu. Od tamtej pory nic już nie było takie samo.

Książka, choć prosta, wręcz schematyczna, jest swego rodzaju przestrogą. Jednowymiarowy bohater przechodzi wręcz z podręcznikową dokładnością swoją wewnętrzną przemianę. Z zatwardziałego mieszczucha, dla którego liczy się jedynie praca i pieniądze staje się wielkim miłośnikiem ogólnie przyrody, a zwierząt w szczególności. I choć wydaje się, że to książka dość banalna, to jednak w odbiorze niesie nieco głębsze przesłanie. Zmusza bądź co bądź do zastanowienia się nad sobą, nad swoim życiem. Nad tym czy przypadkiem samemu nie jest się takim człowiekiem z klapkami na oczach, który nie patrzy dalej niż to co będzie jutro. To książka, która uczy, że wszystko co nas otacza jest piękne, wszystko jest cudem. Wystarczy tylko to zauważyć, a nasze życie stanie się radykalnie odmienne od tego, jakim było do tej pory.

Dodaj komentarz