Ojciec chrzestny – najsłynniejszy ojciec świata

Dziś mafia to faceci w kominiarkach biegający z wielkimi pistoletami i strzelający do wszystkich dookoła. Może to i mylne przekonanie, ale moje własne. Tym większy podziw budzi ten wielki włoski mafioso, ostatni prawdziwy Ojciec Chrzestny. Z jednej strony to człowiek surowy, tyran nieznoszący sprzeciwu. Z drugiej to człowiek honoru, kierujący się w życiu zasadami, które inni już dawno odrzucili.

„Ojciec Chrzestny” to historia jednej z mafijnych rodzin istniejących w latach 40. w Nowym Jorku. Jej głową jest Don Vito Corleone. Człowiek możny, inteligentny i wpływowy. Budzi powszechny szacunek i znany jest z tego, że nie odmawia pomocy nikomu. Jednak jego pomoc ma swoją cenę, a ci, którzy przychodzą do niego po prośbie dobrze wiedzą, że kiedyś dług trzeba będzie spłacić…

Don musiał uciekać ze swojego rodzinnego kraju przed ścigającymi go mordercami ojca. Po przyjeździe do Ameryki przygarnęła go rodzina włoskich imigrantów. Pracował w ich sklepie, a kilka lat później ożenił się z Włoszką. Jeszcze jako młody człowiek, w wyniku splotu okoliczności, stał się kryminalistą. Wtedy też dał się poznać jako człowiek inteligentny, jednak wzbudzający grozę swoim zimnym i wyrachowanym zachowaniem.

Główna cześć powieści to czy się jednak w czasie dla tej książki teraźniejszym. Don ma czwórkę dzieci: trzech synów i córkę. Kiedy zostaje postrzelony, tymczasowo jego miejsce zajmuje najstarszy, impulsywny Sonny. On kieruje się głównie chęcią odwetu za zamach na życie ojca, więc podejmuje szereg błędnych decyzji, które doprowadzają do wojny pomiędzy rodzinami. Kiedy ginie w strzelaninie, jego miejsce zajmuje Michael, najmłodszy Corleone. On jako jedyny z całej rodziny chciał odciąć się od rodzinnej tradycji i zacząć żyć po „amerykańsku”.

Ta powieść ma swój specyficzny klimat, jakiego po prostu nie da się znaleźć gdzie indziej. Poznając rodzinę Corleone czytelnik autentycznie zżywa się z tymi ludźmi, podziwia Dona. Autor potrafi bardzo dobrze manipulować uczuciami odbiorcy. Potrafi wzruszać, zmuszać do miłości i nienawiści, odczuwać tak, jak stereotypowy Włoch. Jest to z pewnością duży plus tej książki, niemalże równoważący miejscami ciężki styl pisania. Jednak to nie powinno zrażać potencjalnych czytelników, bowiem ta historia jest warta tego, by dać się porwać biegowi jej wydarzeń. I na pewno pozostanie z nami na długo.

Dodaj komentarz