Pokój – żyjąc w zamknięciu

Dla małego Jacka Pokój jest całym światem. Tu się urodził; dowodem na to jest plama na Dywanie, która powstała przy jego narodzinach. To, co znajduje się poza dźwiękoszczelnymi ścianami Pokoju to kosmos, a wszystko, co można obejrzeć w telewizji to fikcja. Jedynie ich mały świat jest prawdziwy, I oto nagle, w swoje urodziny Jack dowiaduje się, że jego dotychczasowe życie było jednym wielkim kłamstwem. Okazuje się, że Pokój wcale nie jest całym światem i że tenże świat zaczyna się dopiero za wielkimi stalowymi drzwiami, które może przekroczyć jedynie Stary Nick. Dla nas wydaje się nie pojęte, jak można chcieć żyć w takim miejscu. Niestety, Jack się w nim urodził i to było dla niego naturalne, a jego Mama… Ona została porwana i przez cały ten czas, kiedy żyła w zamknięciu wykorzystywana.

Jak w takiej sytuacji wychować dziecko? Bez opieki lekarzy, bez jakiejkolwiek pomocy z zewnątrz. Wydaje się to niewiarygodne, tym bardziej, że oboje mieli do dyspozycji tak niewielką przestrzeń życiową. Otwartym pozostaje również pytanie co w razie gdyby ich prześladowca nagle zginął? Nikt przecież nie miał pojęcia, gdzie się znajdują, ani tym bardziej nie szukałby ich w zwykłej szopie stojącej na prywatnej posesji. Dlatego należało wziąć sprawy w swoje ręce i uciec stamtąd najszybciej jak się da. Jednak ucieczka to jedno, ale życie na wolności z dzieckiem, które wychowało się w niewoli, dla którego inni ludzie nigdy nie istnieli, to zupełnie inna sprawa.

Książka Emmy Donoghue „Pokój” to w gruncie rzeczy bardzo ciekawy eksperyment psychologiczny, oczywiście teoretyczny. Prowadzenie narracji z punktu widzenia dziecka daje nam wgląd w to, jak od najmłodszych lat poznajemy swoje bliższe i dalsze otoczenie. Mały bohater tej książki przez większość swojego życia nie znał nic oprócz Pokoju i to mu wystarczyło. Nie tęsknił za tym, co na zewnątrz tak, jak jego matka, ponieważ tego nie znał. Z drugiej strony kiedy w końcu wyszedł poza obręb wciąż tych samych czterech ścian, życie stało się dla niego o wiele trudniejsze.

„Pokój” to bardzo poruszająca książka, chociaż trzeba przyznać, że ma kilka niedociągnięć. Niektóre fragmenty są na prawdę ciężkie do przejścia. Mimo to uważam, że ta powieść jest warta przeczytania. Spojrzenie na świat oczami dziecka, które nie zna właściwie niczego poza tymi kilkoma przedmiotami, które ma wokół siebie, okazuje się być bardzo niezwykłym przeżyciem.

Dodaj komentarz