Przed zmierzchem – niebezpieczny fanatyzm

O czym jest ta książka?

Bodine Longbow to niezwykła młoda kobieta. Z powodzeniem zajmuje się prowadzeniem rodzinnego ośrodka wypoczynkowego na ranczu w Montanie, a jednocześnie zawsze znajduje czas dla rodziny i przyjaciół. To osoba o otwartym sercu i umyśle, która cieszy się powszechnym szacunkiem i przyjaźnią swoich współpracowników. Nic więc dziwnego, że doznaje szoku na wieść, że jedna z jej pracownic została zamordowana. Na szczęście w swoje rodzinne strony wrócił Callen Skinner – dawna wielka miłość Bodine. Odradzające się powoli uczucie pomaga jej chociaż na chwilę oderwać się od codziennych problemów. Drugie morderstwo, popełnione przez wciąż nieuchwytnego sprawcę, rzuca cień na wszystkich z rodziny i pracowników. Na dodatek pewne sprawy z przeszłości wkrótce dadzą o sobie znać.

Mnie osobiście nazwisko Nory Roberts kojarzy się przede wszystkim z romansami. I tak pewnie jest z większością czytelników, którzy choćby mieli kiedyś okazję o niej usłyszeć. „Przed zmierzchem” jest jednak przede wszystkim powieścią obyczajową. Nawet można by powiedzieć, że kryminalno-obyczajową. Natomiast wątek romantyczny jest tutaj tylko miłym dodatkiem, tym, co wzbogaca fabułę. I, trzeba to przyznać, spełnia swoją rolę doskonale. Tak więc skupiamy się przede wszystkim na rozwiązaniu zagadki morderstw dwóch kobiet pracujących w Ośrodku Bodine. Jako czytelnicy mamy wgląd nie tylko w życie Bodine, ale również mroczną przeszłość jednej z członkiń jej rodziny, a także poczynania mieszkającego w okolicy fanatyka. Dzięki temu wiemy, co stało się z tymi dziewczynami: w jaki sposób zginęły oraz dlaczego. Nie mamy jednak pojęcia kim jest sprawca. Przyznam, że to dość interesujący sposób na prowadzenie narracji. Co prawda dostajemy do ręki część informacji, jednak są one pozbawione tego, co najważniejsze. Dzięki temu czytanie tej książki sprawia jeszcze więcej przyjemności. Chociaż muszę przyznać, że niektóre opisy tego, co działo się z jedną z bohaterek są dość drastyczne. Jednak bez tego z pewnością fabuła byłaby niepełna.

Dużą zaletą tej książki są z pewnością jej bohaterowie, ale również sceneria, w jakiej rozgrywa się ta opowieść. Gdybym miała możliwość wybrania miejsca na Ziemi, w którym miałabym się urodzić, zdecydowanie ranczo w Montanie byłoby na jednej ze szczytowych pozycji na mojej liście. Postaci przedstawione w powieści „Przed zmierzchem” są pełne życia, bardzo wiarygodne. Nawet jeden z koni został obdarzony czymś na kształt charakteru, wobec czego przejawiał nieprzeciętną dozę inteligencji. W pewnym sensie był takim dobrym duchem tej książki. W odpowiednich momentach potrafił popchnąć ludzi do zrobienia tego, na co mieli ochotę, ale powstrzymywał ich strach przed odrzuceniem. Może się to wydawać nieco na wyrost, ale ja jednak doceniam to poczucie humoru autorki oraz bądź co bądź niebanalność pomysłu. W pewnym sensie także i ta „postać” dodaje nie tylko uroku, ale również poczucia pewnej autentyczności i powiązania z czytelnikiem, jakie płynie od autorki.

„Przed zmierzchem” nie jest może książką, którą można nazwać arcydziełem literatury. I z pewnością nie zapisze się na kartach historii. Niemniej jednak to powieść, którą chce się przeczytać. Pomimo wątku kryminalnego i wielu dość drastycznych opisów niesie ona w sobie radość życia. Przesłanie, by cieszyć się dniem dzisiejszym najbardziej, jak to tylko możliwe. I muszę przyznać, że do mnie to przemawia, zdecydowanie. Bardzo podoba mi się to, w jaki sposób autorka przedstawiła swoich bohaterów. Że są oni autentyczni, że również mają coś do dodania. Zamiast być wyłącznie na papierze, istnieją również w rzeczywistości naszej wyobraźni. Poza tym, że zachwycam się tutaj postaciami, spodobało mi się również to, w jaki sposób autorce udało się połączyć kilka różnych rodzajów literatury w jedną spójną całość. Typowa obyczajówka miesza się tutaj z ciekawym kryminałem, a wszystko to doprawione zostało szczyptą gorącego romansu. Zdecydowanie, „Przed zmierzchem” podbiło moje serce i sprawiło, że nie będzie to jedyna książka tej autorki, jaką przeczytałam w swoim życiu.

  • Fabuła
  • Kreacje postaci
  • Język
4.6

Podsumowując:

Świetna powieść z wątkiem kryminalnym.

Dodaj komentarz