Przeminęło z wiatrem – każdy ma to, na co zasłużył

Kiedy jeden z moich znajomych, zobaczywszy, że czytam właśnie „Przeminęło z wiatrem”, zapytał mnie czy to harlequin. Opowiedziałam, oczywiście, że skądże znowu, to żaden harlequin. Jednak w miarę czytania coś mnie tknęło, że ów mój znajomy mógł jednak mieć rację. W pewnym momencie związek Scarlett z Rettem faktycznie zaczął przypominać te z popularnych tanich romansów. […]