Trylogia z historią w tle

Kolejne dzieło wybitnego mistrza polskiej fantastyki. I właściwie nic więcej nie trzeba dodawać, bowiem każdy kto zna Andrzeja Sapkowskiego powinien też znać „Trylogię husycką”. Choć różna od sagi o wiedźminie to wciąż ten sam, a nawet jeszcze lepszy, kawałek literatury.

Tom pierwszy: „Narrenturm”.
Reinmar z Bielawy, zwany także Reynevanem, wpada w poważne kłopoty. Jego romans z piękną mężatką kończy się w chwili, gdy do komnaty kochanków wpadają krewni zdradzanego. Odtąd wzięty medyk nie będzie już miał spokoju. Zawsze można jednak się schować, trzeba tylko tego chcieć… Pomagają mu w tym złośliwy Szarlej i Samson – mędrzec o aparycji wioskowego idioty. Śląsk z czasów religijnych przewrotów Jana Husa to nadal nie najbezpieczniejsze miejsce, więc Reynevan musi bardzo uważać na to, po której stronie się opowie.

Tom drugi: „Boży bojownicy”.
Akcja środkowego tomu Trylogii husyckiej toczy się w Czechach. Na początku w samej stolicy – Pradze. Bohater przechodzi przemianę i staje się prawdziwym tytułowym Bożym bojownikiem za prawdziwą wiarę. Młody neofita wciąż wpada w nowe kłopoty, z których na szczęście wychodzi cało. Wygląda na to, że wszyscy wokoło uparli się na to, by go dopaść i zabić. A Reynevan, jak na bojownika za wiarę przystało, musi jeszcze walczyć u boku czeskich husytów. Staje się szpiegiem i wraca na Śląsk, by tam znów kochac i znów przekonać się, że życie ludzkie pełne jest rozczarowań.

Tom trzeci: „Lux perpetua”.
Czasy nadal są niepewne. A Reynevan nadal walczy za wiarę i nadal plącze się w kłopoty. Tajemnicza śmierć brata zmusza go do odszukania sprawcy i dokonania zemsty na nim. Wciąż też musi walczyć z tajemniczym Pomurnikiem, człowiekiem zmieniającym się w wielkiego ptaka. Odnajduje też ostatecznie tę jedną jedyną, Juttę, dla której porzuca dotychczasowy hulaszczy tryb życia i, ku zdziwieniu wszystkich, zostaje monogamistą. W tej części, kończącej przygody Reinmara z Bielawy, dokonuje się jego ostateczna przemiana. Nie tylko pozostaje wierny jednej kobiecie, lecz także zaczyna zupełnie inaczej postrzegać to co się dokoła niego dzieje.

Trylogia husycka to nie tylko opowieść o Reynevanie. To także, a może przede wszystkim, ogromny kawał historii. Czech, Śląska, miejscami także Polski. Wydarzenia historyczne przeplatają się z fikcyjnymi do tego stopnia, że powstaje zupełnie nowy, choć znajomy, fascynujący świat, w którym obok siebie występują fakty historyczne i magia, którą posługują się alchemicy. Te trzy tomy to niezwykły „podręcznik” historii z czasów Jana Husa i walki w obronie prawdziwej wiary. Wątki osobiste mieszają się z politycznymi dając wybuchowa mieszankę, którą świetnie się czyta, a jeszcze lepiej jej słucha.

Zapraszam do zakupu, bo naprawdę warto! Świetny pomysł na prezent, a zaopatrzyć się można tutaj.

Dodaj komentarz