W milczeniu – prawo ponad prawem

Miasteczko Cypress Springs to miejscowość jakich wiele. Małe, ciche, spokojne. Tutaj sąsiedzi wiedzą, kto na śniadanie podaje najlepsze omlety i czyje ciasto drożdżowe nie ma sobie równych na całym świecie. Wydaje się, że czas nie ma tutaj dostępu. Życie wciąż toczy się tym samym utartym torem, zmieniają się jedynie pokolenia tych samych ludzi. Obcy nie mają tu wstępu, nikt ich nie chce ani nie potrzebuje. Dzięki swoim zdecydowanym działaniom mieszkańcy Cypress zdołali oprzeć się powszechnej urbanizacji. Morderstwo młodej dziewczyny to wystarczający powód, by bać się zmian, które mogą nadejść. Normalnym staje się w takiej sytuacji to, że ludzie boją się tego, co jeszcze może się stać. Należy więc zareagować zdecydowanie i odpowiedzialnie. Cel uświęca środki, gdy nie ma innego wyjścia.

Kiedy Avery Chauvin po wielu latach wraca do swojego rodzinnego miasteczka, ma wrażenie, że nie zmieniło się tu dosłownie nic. Ludzie jakby nie zauważają faktu, że nie było jej tyle lat i przyjmują z otwartymi ramionami. Wszyscy są serdeczni i pomocni, chcą chociaż w niewielkim stopniu pomóc dziewczynie uporać się ze śmiercią ojca. Bardzo tragiczną śmiercią. Popełnił on bowiem samobójstwo oblewając się ropą i podpalając. Czy jednak człowiek, który tak bardzo ukochał życie, że został lekarzem i walczył ze śmiercią w każdy dostępny sposób mógł zdobyć się na tam desperacki czyn? Wszyscy wokół zdają się nie wątpić w oficjalną wersję wydarzeń, jednak Avery widzi więcej niepasujących do siebie elementów układanki, niż by sobie tego życzyła. Niewątpliwie, żeby dowiedzieć się prawdy będzie musiała sięgnąć głęboko do korzeni społeczeństwa tego bogobojnego miasteczka. A to co tam zobaczy nie tylko może ją przerazić. Pewne tajemnice mogą wręcz przerazić na śmierć.

Powieść „W milczeniu” to świetnie napisany, trzymając w napięciu do samego końca thriller. Zarówno styl autorki, który pozwala na przeniesienie się do tego na pozór sennego miasteczka w Luizjanie, jak i jej umiejętność kreacji bohaterów są na bardzo wysokim poziomie. Takie połączenie sprawia, że czytanie książki staje się prawdziwą przyjemnością. Dodatkowo wszystkie wątki splatają się ze sobą w logiczną, nierozerwalną całość, której smaku dodaje psychologiczna manipulacja bohaterami, która znalazła tutaj świetne zastosowanie przy budowaniu wyobrażenia o charakterze poszczególnych postaci. Właściwie można powiedzieć, że każdy znajdzie tam coś dla siebie: jest wątek romantyczny, jest i kryminalny. A każdy z nich dopracowany z pieczołowitą uwagą. Nie jest to może wielkie dzieło, lecz na pewno godne uwagi czytelnika, które nikogo nie rozczaruje.

Recenzja opublikowana dzięki współpracy z wydawnictwem MIRA

1 komentarz

  1. A. says: Odpowiedz

    Świetna recenzja. Co do samej książki, od razu przyciągnął mnie tytuł, natomiast fabuła wydaje się ciekawa, a jako, że lubię thrillery, na pewno sięgnę. 😉
    Pozdrawiam,
    A.

Dodaj komentarz