Wenus w futrze – ciemne oblicze namiętności

wenuswfutrze

Czasem wystarczy jedno zdjęcie, jedno pytanie, by zapoczątkować niezwykłą opowieść. Kto mógłby bowiem podejrzewać, że niewyróżniający się niczym szczególnym człowiek może skrywać taką tajemnicę? I to taką, w której bierze udział piękna kobieta. I choć może wydawać się, że to historia miłości dwojga szczęśliwych ludzi, to jednak pod tą wierzchnią warstwą ukazuje się cierpienie jakie sprawia im ten związek. On pragnie kobiety, która będzie nad nim dominować, kiedy jednak zostaje niewolnikiem, czuje się odrzucony. Ona z kolei stara się go zadowolić, gra więc piękną i niedostępną dominę, która skinieniem małego palca zdolna jest do pozbawienia go życia. Jednak w głębi duszy dręczy ją poczucie winy za to, jak traktuje ukochanego. Stąd nie ma dobrego wyjścia. W końcu więc kobieta, dla dobra ich obojga postanawia pokazać, że życie niewolnika u jej boku nie jest rajem na ziemi, lecz nieustanną walką o jej względy z innymi adoratorami. Szczególnie, że znajduje się jeden, który zdołał wzbudzić w niej gorętsze uczucia i jednocześnie podporządkować ją sobie tak dalece, jak to tylko możliwe.

Powieść, która stała się zaczątkiem nurtu literatury z pod znaku pejcza i futra, w gruncie rzeczy nie opowiada tylko prostej historii dwojga ludzi, których łączą relacje sado-masochistyczne. Dzięki temu książka nabiera głębi, staje się przekazem samym w sobie, lecz ukrytym pod tą warstwą. Ciekawym doświadczeniem jest także lektura przedmowy dołączonej do polskiego wydania, w której wytłumaczone są początki masochizmu, a także jak on wygląda w życiu codziennym każdego z nas. To pozwala zrozumieć chociaż po części namiętności rządzące bohaterem tej książki.

Dodaj komentarz