Wody głębokie jak niebo – garść historii o nieszczęśliwej miłości

magia

„Wody głębokie jak niebo” Anny Brzezińskiej to książka, która kompletnie mnie zaskoczyła. Szczerze mówiąc, nigdy do tej pory nie poznałam polskiej fantastyki od tej strony. Nawet w antologiach nie spotkałam się z takimi opowiadaniami, jakie były w tej książce. Jestem bardzo zadowolona, że w jakiś dziwny sposób udało mi się na nią trafić. Niby jest jedną z wielu książek, które opowiadają o magii, jednak sposób w jaki robi to Brzezińska jest co najmniej niezwykły.

Wszystkie te opowiadania stanowią powiązane ze sobą części historii pewnej wymyślonej krainy, która rządzona jest przez magów, panujących każdy na swojej ziemi. Wspólną ich cechą jest także i to, że opowiadają o nieszczęśliwej miłości, jaka dotyka czarownika i kobietę, której oddał swoje serce, nie bacząc na cenę, jaką muszą oboje za to zapłacić. A ceną tą jest zarówno ich życie, jak i świadomość zemsty, jaka wisi nad nieszczęśliwymi kochankami. Jakże dobrze jest tu ukazana ta cienka granica pomiędzy miłością a nienawiścią, którą tak łatwo jest przekroczyć. W obie strony. Mimo tych podobieństw, każde z opowiadań zaznacza się czymś dla siebie charakterystycznym, ukazując jedynie część wielkiej historii. Przy tym ukazuje także wzloty i upadki pewnego rodu magów, który z panowania nad Półwyspem uczynił sens swego istnienia. Pokazują one także jak powoli zmieniała się mentalność ludu, który kiedyś przez wieki na różne sposoby szukał drogi do spętania demonów z materią, po to, by im służyły.

Jak dla mnie, ten zbiór opowiadań jest bardzo niezwykły, zarówno ze względu na swoją tematykę, jak i z uwagi na fakt, że w prostych słowach autorka pokazuje nam typowo ludzkie zachowania, którymi cechujemy się my sami. Ze względu na to, że przenosi w egzotyczne miejsce sytuacje znane nam z codziennego życia, uwydatniając i uświadamiając czytelnikom, jaki kruchymi istotami są ludzie. Jak zmiennymi i często niesprawiedliwymi wobec bliskich.

Dodaj komentarz