Zamek z piasku, który runął – by sprawiedliwości stało się za dość

zamekzpiaskuktoryrunal

Powieść „Zamek z piasku, który runął” to ostatni tom trylogii Millenium, zamykający całość w świetnym stylu. Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się czytać żadnej historii składającej się z kilku tomów, której poszczególne części potrafiłyby utrzymać za każdym razem ten sam wysoki poziom. Stieg Larsson był niewątpliwie mistrzem w swoim fachu, a dzięki temu my dziś możemy przeczytać na prawdę bardzo dobry kawałek skandynawskiego kryminału.

Pierwszym co zwraca uwagę, jest wprowadzanie postaci. Mimo, że jest ich trochę, to każda z nich ma swoją własną, wyrazistą osobowość, która niemal emanuje z kart książki. Trudno jest czytelnikowi przejść obojętnie obok tych charakterów, nie przejmując się losami jednych i nie pomstując na bezkarność innych. Kreacje bohaterów to jeden z największych plusów tej trylogii, w każdej z części są oni przedstawiani ze swoimi wadami i zaletami, w taki sposób, że wydaje nam się, że jesteśmy obok nich, możemy ich zobaczyć, że wiemy o nich wszystko. Czasem jednak autor i na tym polu zastawia na nas pułapki i można się nieźle przeliczyć oceniając po pozorach.

Tę książkę czyta się tak, jakby się oglądało najlepszy film akcji połączony z thrillerem psychologicznym. Tutaj po prosu nie da się nie przeżywać losów poszczególnych bohaterów, bowiem mimo wszystko powieść bardzo silnie oddziałuje na ludzkie emocje, takie jak współczucie czy poczucie sprawiedliwości. Ta trylogia to trzy z najlepszych powieści jakie kiedykolwiek powstały. Bardzo zachęcam do przeczytania jej nie tylko miłośników gatunku. Powieści te są z zakresu tych, które poruszą każdego.

Dodaj komentarz