Zostać panią Parrish – niebezpiecznie jest spełniać marzenia

O czym jest ta książka?

Dla Daphne Parrish Amber Patterson wydaje się być sympatyczną młodą kobietą, którą przypadkiem spotkała na siłowni. Połączyła je wspólna strata: siostry obu zmarły na mukowiscydozę. Niestety, Daphne nie wie, że wszystko w Amber, łącznie z jej imieniem i nazwiskiem, jest fałszywe. Cała sytuacja została przez nią zaaranżowana wyłącznie po to, aby Amber mogła stać się kolejną panią Parrish. Ze wszystkimi przynależącymi do tego tytułu korzyściami. Wychowana w biedzie nie cofnie się przed niczym, byle tylko zapewnić sobie życie w luksusie. Niestety, jeszcze nie ma pojęcia, że bycie panią Parrish jedynie na zewnątrz wygląda idealnie…

„Zostać panią Parrish” to jedna z tych książek, w których już na samym początku dowiadujemy się kto jest czarnym charakterem i jakie dokładnie ma zamiary. Mnie się zdarzyło nawet po cichu kibicować Amber w jej dążeniu do życia w luksusie, chociaż z drugiej strony potrafiła być również męczącą postacią. Wbrew pozorom, nie jest to jednak książka nudna, mimo, że wydaje nam się, iż wiemy w jakim kierunku to wszystko zmierza. Autorka w taki sposób bowiem poprowadziła narrację, że w samym środku knutej przez główną bohaterkę intrygi pojawiają się dodatkowe fakty, o których nie ma ona pojęcia. I na naszych oczach powoli, acz konsekwentnie dąży do tego, aby wejść prosto w przygotowaną specjalnie dla niej złotą klatkę. Z której nie ma dobrej drogi ucieczki. Cóż, podobno każdy dostaje to, na co zasługuje. Nie inaczej będzie i w tym przypadku. Być może nie jest to książka bardzo zaskakująca, o złożonej fabule, niemniej jednak czyta się ją bardzo przyjemnie i nie można odmówić jej pewnej dozy tajemniczości.

Wiele kobiet i dziewcząt marzy o bogatym i przystojnym mężu, który wyrwie je z prozy codziennego życia. Amber Patterson nie tylko marzy. Ona nie waha się przed tym, aby go dla siebie zdobyć. Pozbawiona skrupułów dąży do swego celu nie zważając na nic ani nikogo po drodze. Krok po kroku realizuje swój, wydawałoby się idealny plan zdobycia dla siebie niejakiego Jacksona Parrisha. Szkopuł w tym, że jest już jednak pani Parrish. Z której jej mąż wydaje się być całkiem zadowolony i nie wykazuje chęci na choćby drobny skok w bok. To jednak w najmniejszym stopniu nie zraża Amber do dalszej realizacji swoich zamierzeń. Jest przekonana o tym, że to jej należy się całe to bogactwo, jakie przypadło w udziale Daphne, której przyjaciółkę udaje. Trzeba przyznać, że jej zdolności aktorskie są na całkiem przyzwoitym poziomie, ponieważ udaje jej się dość skutecznie przekonać obecną panią Parrish o swoim szczerym oddaniu jej i jej rodzinie. Jednocześnie coraz bardziej wkrada się w łaski pana domu odgrywając rolę niezastąpionej asystentki, która bez słów odczytuje życzenia swojego szefa. Nie da się nie podziwiać jej zdolności do odgrywania tak wielu ról na raz i nie zgubienia ani jednej kwestii.

Daleka jestem od twierdzenia, że to książka w jakiś sposób niezwykła czy wyjątkowa. Niemniej jednak nie mogę odmówić jej bycia na prawdę dobrze skonstruowanym thrillerem. Ciekawa, choć troszkę tendencyjna fabuła, pozwala dość wcześniej poznać zamiary poszczególnych postaci, a mimo to, najciekawsze ujawnia dopiero po jakimś czasie. Zdecydowanie, czytając „Zostać panią Parrish”, nie można się nudzić. Śledzenie poczynań Amber jest momentami nawet fascynujące. Mimo wszystko niezbyt często zdarza się, aby to czarny charakter był głównym bohaterem i jednocześnie narratorem w powieści. Tutaj jest to bardzo dobrze oddane, widać, że autorka dopracowała szczegóły swojej postaci. Konsekwencja w dążeniu do celu, brak skrupułów, wszystko to po kolei składa się na całościowy obraz dość skomplikowanej postaci. Ogólnie uważam, że warto tę książkę przeczytać, nawet jeśli nie ze względu na fabułę, to właśnie przez bohaterów. Znać tutaj dbałość o szczegóły i ten szczególny dar ożywiania postaci na stronach swojej powieści, którym autorka jest niewątpliwie obdarzona.

Dodaj komentarz